SYSTEMY ZARZĄDZANIA NA AUTOPILOCIE

with Brak komentarzy
jakość

Dobiegający końca kwiecień A.D. 2020 pokazał, jak bardzo ważnym stało się zwinne zarządzanie organizacją. Zwinne, tj. również zachowujące integralność systemów i procesów zarządzania. 

O procesie – pozwól drogi czytelniku – już za dwa tygodnie. A dziś #jakośćzarządzania gości na swoich łamach Tadeusza Tadycha, który dzieli się z nami swoimi przemyśleniami nt. bieżącej kondycji systemów zarządzania i podejścia do nich. 

 

SYSTEMY ZARZĄDZANIA NA AUTOPILOCIE

Wiele firm, jak już wspominałem w poprzednich artykułach, zareagowało zbyt nerwowo na kryzys. Dopóki działały w warunkach w miarę stabilnych bardzo rzadko w swoich codziennych ruchach zapominały o pewnych prawidłowościach, związanych ze stabilnością, przyczyniających się do równowagi. Po prostu wierzyły w to, że „jakość to będzie”, że systemy obronią się same, lub przy udziale jedynie pełnomocnika ds. rozwiązań systemowych.

Tymczasem dobry system, to system przydatny, adekwatny i skuteczny. To system, sprawdzający się zarówno w boomie, jak i w recesji. To te brzegowe, o których sygnalizowałem również w 13 odcinku serii 2 równe skoki bronią się i mogą obronić firmę, o ile nasze zarządzanie i podejście (nie tylko do jakości) jest poukładane.

 

Oddaję więc głos Tadeuszowi, który na problem integralności zarządzania spojrzał nie tylko jako właściciel firmy TAD Konsulting, LEAD Auditor TUV NORD Cert, Trener TUV NORD Polska, czy współautor książki “(u)Czucie Jakości” ale przede wszystkim jako człowiek, który dynamikę zmian pod kątem jakości zarządzania czuje i rozumie nie od dziś. 

Kiedy wszystko dzieje się normalnie, codzienność pędzi w zwariowanym tempie, to funkcjonujemy jak na autopilocie . Często wtedy słychać – „ Takie tempo, że na wszystko brakuje czasu”

Stąd nasze zarządzanie musi być „poukładane”. Nasz system MUSI być typu PAS ( przydatny, adekwatny, skuteczny ). Działanie naszego „autopilota” to nasze:

Brak alternatywnego tekstu dla tego zdjęcia

– procedury,

– instrukcje,

– zasady postępowania ,

– Kodeksy

i wszystko to, co składa się na nasz PAS SYSTEM Zarządzania.

Teraz, kiedy pandemia wcisnęła nas w totalne spowolnienie, to może znajdziemy czas aby tego naszego „autopilota” poddać przeglądowi a może i konserwacji ? 

 

Może to czas poszukania w swoich systemach miejsc zużywających zasoby lecz nie dodających wartości dla zewnętrznego czy wewnętrznego klienta. To „zerkanie” w kierunku lean i powiązań międzyprocesowych.

A Pełnomocnik ? Na pewno nie powinien „podkulić ogona” bo pandemia, bo epidemia, bo wielu pracuje zdalnie! Przypominam: obecna sytuacja to „przeszkoda”, jak i inne ryzyka, inne sytuacje szkodliwe czy wręcz niebezpieczne BHP-owsko, które w organizacji muszą być ogarnięte, poukładane.

Poszukajmy zatem, gdzie w naszych systemach jest słabość, która spowodowała że to konkretnie Ciebie Pełnomocniku wystraszyło. Boimy się tego co nieznane. Więc ciekawym byłoby pozyskać wiedzę o tym, w jaki sposób zająć się, czy jak zajęto się tym, co było nieznane i w którą stronę „poszła” mitygacja tego ryzyka u innych. Zapoznanie się z postępowaniem tych, którzy już z tym „współżyją” bez wątpienia może okazać się ciekawym, pouczającym doświadczeniem dla tych , którzy jeszcze nie wiedzą albo dla tych, którym „paraliż” nie pozwala na bardziej racjonalnie postępowanie. I do tego zachęcam i namawiam! 

Mam nadzieję, iż słowa Tadeusza Tadycha zmotywują Państwa do tego, aby Wasze zarządzanie opierało się, o „PAS SYSTEM”, a nie sprowadzą na nas sytuacji „PA SYSTEM”. Mam nadzieję, iż firmy i ludzie wykorzystają świadomie zwinność cyklu PDCA, a nie założą sobie na szyi pętlę. O tym więcej i szerzej już 21 maja br.

 

kiedy to będzie można spotkać się ON-LINE ze mną i przede wszystkim z Naszym dzisiejszym Gościem, któremu dziękuję, że zechciał podzielić się z nami swoimi przemyśleniami na temat jakości zarządzania.

Michał Gluska  

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Zostaw Komentarz