Kryzys to również szanse i okazje

with Brak komentarzy
kryzys

Z pewnością znakomita większość z nas patrzy, jak nie z przerażeniem, to pełna obaw na globalną sytuację, wywołaną przez coronavirusa w ostatnich miesiącach. Postanowiłem napisać kilka zdań ku pokrzepieniu serc. W ramach cyklu #ZarzadzanieWMalychDawkach postaram się pokazać, że kryzys to nie tylko poważne zagrożenia, ale także nowe szanse zgodnie z chińską mądrością i zdjęciem tytułowym.


Najmocniej utrzymujące się  w naszej świadomości i najlepiej kojarzone kryzysy gospodarcze to:

– wielka depresja kojarzona z czarnym czwartkiem 24 października 1929, trwająca nawet do 1935 oraz

– kryzys finansowy kojarzony z upadkiem banku Lehman Brothers, a w zasadzie z zapaścią na rynku pożyczek hipotecznych wysokiego ryzyka w USA (ang. subprime mortgage).

Nie wspomnę przy tym o największych kryzysach, związanych z wojnami. Tych bowiem wprost nie kojarzymy w kryzysem gospodarczym, a z kryzysem humanitaryzmu i wielkim cierpieniem w imię szowinizmu narodowego, religijnego czy partykularnych korzyści jednostek.

Wspominane przeze mnie 2 największe kryzysy gospodarcze ostatnich stu lat zmieniły nas i nasz świat. Niosły zagrożenia, które niestety się zrealizowały w dużej mierze takie jak między innymi w przypadku kryzysu w latach dwudziestych i trzydziestych: utrata zatrudnienia przez 1/3 ludności, niezliczone liczby bankructw i samobójstw, spadek produkcji przemysłowej o 50%, obniżenie międzynarodowej wymiany handlowej o blisko 2/3. 

 Ponadto skutkiem wielkiej biedy, bezdomności, często głodu i niepewności było poparcie społeczeństw dla rodzących się ideologii nacjonalistycznych, doprowadzających do II wojny światowej. Mniej drastyczne były skutki kryzysu finansowego, ale one również odbiły się boleśnie na gospodarce światowej (chociaż w Polsce specjalnie drastycznie nie odczuwaliśmy spadków, m.in. dzięki funduszom unijnym i organizacji EURO 2012) powodując kryzys na rynku pracy , surowców oraz miliony bezdomnych w Stanach Zjednoczonych.


Zabrzmi to przewrotnie, ale „dzięki” tym kryzysom ludzkość dostała nowe narzędzia do radzenia sobie z kryzysami, to jest do łagodzenia („wypłaszczania” słowo często teraz goszczące w mediach), krzywej charakteryzującej cykl koniunktury gospodarczej.


 W USA powstał program New Deal, dotyczący wyjścia z impasu, a zakładający interwencjonizm państwa oparty na opracowaniach Johna Keynessa. Z teorii tej korzystają rządy przez ostatnie prawie 90 lat, osłabiając kryzys przez inwestycje rządowe pobudzające gospodarkę. Tak też jest i teraz, przykłady programów rządowych w dużym stopniu zakładają keynesizm wyrażający się zwiększeniem wydatków publicznych.

Poza przykładami powstania nowych teorii i narzędzi do walki z kryzysem występuje wiele przykładów firm, które wykorzystały zmiany i szanse, które niósł kryzys. Na myśl przychodzi mi firma Airbnb, która oferuje (oferowała przed kryzysem epidemicznym) usługi krótkoterminowego wynajmu pokojów i apartamentów w prawie 200 krajach na świecie. 

Kilka słów historii: dwóch młodych absolwentów Joe Gebbia i Brian Chesky wynajmowało w San Francisco wspólnie mieszkanie. W związku z faktem, że nie mieli wystarczających funduszy w czasie postępującego kryzysu na opłatę czynszu, a w tym czasie w mieście odbywał się duży kongres Industria Design Conference i brak było wolnych miejsc w hotelach, lub były one ekstremalnie drogie, nasi współlokatorzy postanowili wykorzystać okazję, aby zarobić na czynsz dodatkowe pieniądze. Postanowili zainwestować w dodatkowy materac i położyć go w salonie, tworząc w ten sposób dodatkowe miejsce do spania. W tym okresie nie mieli problemu ze znalezieniem klientów. Widząc, że do San Francisco przyjeżdża wielu turystów, których nie stać na wynajem pokoju w hotelach, nadal kontynuowali swoją działalność, z sukcesem zarabiając na czynsz oraz zaczynając generować nadwyżki.

Pewnego dnia, obserwując sytuację na rynku nieruchomości pracy w kryzysie 2008 roku doszli do wniosku, że w Stanach, w związku z wysokim bezrobociem oraz zadłużeniem, jest wielu ludzi z podobnymi problemami jak oni – z problemami finansowymi, które nie pozwalają samodzielnie utrzymać ich domów i mieszkań. W ten sposób powstała idea, która doprowadziła ich przedsięwzięcie do kapitalizacji rynkowej ponad 30 miliardów dolarów. Podobne motywy i sytuacja właścicieli, leasingobiorców samochodów, były np. podstawą powstania Ubera.

Mam nadzieję, że ten artykuł w ramach #ZWMD pozwoli nam się oderwać od raczej ponurej rzeczywistości i pozwoli na trochę optymizmu i poszukiwanie też szans w tym kryzysie oraz zainspiruje do zwinności w działaniu i do umiejętnego odbudowywania swoich procesów i firm. Tego na wszystkim życzę, nie tylko na czas nadchodzących Świąt Wielkanocnych! Jeszcze będzie normalnie, jeszcze będzie przepięknie. 

Zdrowia!
Krzysztof Rejszek
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Zostaw Komentarz